Ore Monogatari!! – odcinek 3

ore8

Kolejny tydzień z rzędu Ore Monogatari!! udowadnia, że nie jest typową komedią romantyczną, której dokładny przebieg można przewidzieć w pięć minut po rozpoczęciu premierowego odcinka. Tak jak wieściłam przy ostatniej okazji, nieporozumienia na linii Yamato-Takeo dobiegają końca. Na umówione spotkanie sam na sam dziewczę przychodzi wystrojone i wyczesane, jak modelka z okładki magazynu dla nastolatek, po czym częstuje Takeo ciastkami w kształcie serduszek. Olbrzym nadal jednak czyta wszystko na opak i tak nachalnie nakłania Yamato do zbliżenia się do Suny, że wrażliwa panna zalewa się łzami i ucieka, będąc święcie przekonaną, że w ten okrężny sposób Takeo daje jej kosza.

W tym momencie na scenę wkracza Suna, który używając metod rozmaitych (względem Takeo mocno bezpośrednich, względem Yamato mocno podstępnych), doprowadza do sytuacji, w której nietypowa para wyznaje wreszcie swoje uczucia. Co ciekawe w konstrukcji trzeciego odcinka, to fakt, że ten jakże istotny dla głównego bohatera moment zostaje niejako zdegradowany do rangi wydarzenia drugoplanowego względem roli, jaką w całym przedsięwzięciu odegrał Suna. Po radosnym zejściu się z Yamato, do Takeo dociera, jak wspaniałym przyjacielem jest dla niego Suna i że ich znajomość nie jest jedynie wynikiem siły rozpędu (na zasadzie, że skoro i tak znamy się już tyle lat…), ale tego, że bisznemu nastolatkowi naprawdę zależy na dobrodusznym olbrzymie. W międzyczasie dowiadujemy się, że wszystkie dziewczyny, które Suna tak bezlitośnie odrzucał, obgadywały Takeo i za jego plecami mówiły o nim bardzo nieprzyjemne rzeczy – z tego właśnie względu Suna nie interesował się żadną z nich. Jak sam tłumaczy – kto chciałby być z dziewczyną, która źle mówi o jego najlepszym przyjacielu? Logika w miarę oczywista i świadcząca o lojalności i poczuciu przyzwoitości, jednak w oczach Takeo czyni to z Suny prawdziwego anioła stróża, który od lat czuwa nad losem naszego poczciwego bohatera. Wydarzenia przedstawione z tej perspektywy, sprawiają wrażenie, jakby wątkiem głównym dotychczasowej historii była przyjaźń obu chłopaków, nie zaś miłosne rozterki Takeo i Yamato. To kolejna rzecz, która nadaje tej serii świeżości.

Wracając jednak do naszych gołąbeczków, które właśnie wyznały sobie miłość… Aż się prosi, by dodać I żyli długo i szczęśliwie… Ale zaraz, zaraz! To przecież dopiero trzeci odcinek! To co będzie się działo w kolejnych dwudziestu? To pytanie, na które nie znam odpowiedzi i napawa mnie to wręcz dziką radością, bo dawno, naprawdę dawno nie widziałam szojca, który czymś by mnie zaskoczył, który nie rozwijałby się według wypchanego po brzegi schematami scenariusza, który byłby tak dobrą, bo pełną niespodzianek rozrywką. Ore Monogatari!! może iść w tej chwili w naprawdę wielu kierunkach. Może skupiać się na perypetiach związku Takeo i Yamato, tak by ukazać go w perspektywie dłuższego czasu, być może bardziej złożonej relacji, wykraczającej poza wspólne spacery i zajadanie się słodyczami z rumieńcem na młodych licach. Może skupiać się na przeciwnościach (oczywiście ukazanych w komediowym i pogodnym świetle), jakie pokonać musi związek dwojga tak niepasujących do siebie wizualnie osób i tym, jak relacja z Yamato ma szansę uświadomić wszystkim napotkanym osobom, jak kochany i dobry jest w istocie Takeo. Może rozszerzyć granice fabularne i wciągnąć w wir akcji nowe postaci, ukazując nie jedną nietypową parę, a powiedzmy dwie czy trzy, stając się tym samym ciepłą i urokliwą historią o tym, jak niewiele wagi należy w życiu przywiązywać do pozorów. Serio, Ore Monogatari!! ma przed sobą bardzo szerokie perspektywy, co z jednej strony jest oczywiście świetnie, ale z drugiej tego typu seria ma też najwięcej do przegrania w razie, gdyby jej jakość zaczęła w kolejnych odcinkach spadać. Na razie zapowiada się bardzo dobrze i przy okazji tej ostatniej zajawki raz jeszcze dodam, że tytułowi temu powinny dać szansę wszystkie osoby, które choćby trochę i choćby tylko od święta lubią obejrzeć lekki romans – Ore Monogatari!! powinno Wam się naprawdę spodobać.

Leave a comment for: "Ore Monogatari!! – odcinek 3"

Tag Cloud