Hundred – odcinek 3

snapshot_05.13_[2016.04.19_20.29.32] snapshot_06.14_[2016.04.19_20.29.53]

W trakcie narady przed walką okazuje się, że trzy sztuki Savage atakujące Wyspę Zwei to silne jednostki klasy Trenta. Królowa Przewodnicząca jeszcze raz sugeruje, żeby nie brać żółtodziobów na pole walki. Oczywiście „system” jej nie słucha, a Hayato i Emil ruszają stawić czoła złowrogim potworom. Przy okazji wyjaśniono też rolę shoty-służacego, otóż jest głównym analitykiem w kwaterze dowodzenia!

snapshot_07.53_[2016.04.19_20.30.32] snapshot_11.20_[2016.04.19_20.31.04]

Misja początkowo idzie gładko. Zespół Claire pokonuje pierwszą sztukę bez żadnych problemów, ale trzeba przyznać, że Savage nie stawiał większego oporu, gdy mu rozwalano łeb. Drugi jej etap wygląda już inaczej niż zaplanowano. Emil ignoruje rozkazy i plan działania, po czym w uścisku z Hayato wyskakuje z samolotu. Och, jakby pięknie było, gdyby nie udało im się wylądować. Niestety, dolatują do celu. Drugi potwór postanawia, że tanio skóry nie sprzeda, lecz na nic jego opory, Emil przebija jego rdzeń strzałą.

snapshot_12.50_[2016.04.19_20.31.44] snapshot_17.32_[2016.04.19_20.33.04]

Dopiero trzecia sztuka Savage poważnie staje do walki. Zespół Claire dostaje mocno po tyłku, a sama Przewodnicząca staje oko w oko ze śmiercią. Hayato udaje się ją jednak uratować, co jest pretekstem do romantycznej scenki w powietrzu. Wiwat pole walki! Wiwat miłość! W tym czasie potwór cierpliwie czeka, aż przeciwnicy skończą umizgi i podejmą walkę. Honorowa bestia, co nie? Jak widać na załączonych wyżej zrzutkach, panienki są straszliwie twarde – raptem parę zadrapań po zrobieniu nimi dziury w litym betonie.

snapshot_13.03_[2016.04.19_20.31.58] snapshot_14.40_[2016.04.19_20.32.36]

Obrót wydarzeń ciągle jest dla zgrai popaprańców dzielnych wojowników mocno niekorzystny. Emil podejmuje kolejną nieskuteczną próbę ataku i odnosi przy tym obrażenia. Ograniczają się one do rozcięcia jego bojowego kostiumu. I puff, tak właśnie Emil zmienia się w Emilię. Cycki, które wysunęły się spod obcisłego kostiumu, przywróciły Hayato część wspomnień z dzieciństwa. Cóż za zaskoczenie! O tempora, o mores! Szkoła wojskowa na lotniskowcu wartym miliardy dolarów dała się nabrać płaskiej panience i zarejestrowała ją jako faceta. Czy świat z takimi obrońcami ma jeszcze przyszłość? Nie sądzę.

snapshot_16.03_[2016.04.19_20.32.46] snapshot_15.59_[2016.04.19_20.32.58]

Atak potwora jednak trwa, a Hayato po raz kolejny traci panowanie nad bronią, gdy ta wyzwala pełną moc. Brak opanowania i myślenia kończy się atakami, które więcej zniszczenia sieją wokół pola walki, aniżeli zadają obrażeń przeciwnikowi. Na ratunek rusza Emilia, by w środku walki wepchnąć swój język w paszczę Hayato. Tak, pocałunek z języczkiem w środku bitwy na śmierć i życie, a potwór po raz kolejny wykazuje się cierpliwością i czeka na koniec romantycznej scenki. Niepotrzebnie, opanowany Hayato bez problemu przepoławia go na pół. I żyli długo i szczęśliwie, jeszcze tylko wizyta u kochającej siostrzyczki w szpitalu.

snapshot_21.27_[2016.04.19_20.34.01] snapshot_22.24_[2016.04.19_20.34.20]

Szkoła zgadza się na to, żeby Emilia dalej udawała faceta. Niestety, pokoju z Hayato już dzielić nie może, więc współlokatorami nie będą. Na chwilę przed jej wyprowadzką chłopak postanawia wypytać o wszystko, co wie na temat Savage i Hundred. Okazuje się, że zarówno Hayato jak i Emilia są tzw. Variants, ludźmi którzy przeżyli zarażenie wirusem roznoszonym przez Savage. Jedynym sposobem na uspokojenie „aktywowanego” wirusa u nosiciela jest zaaplikowanie mu wirusa uśpionego (jak się przekonaliśmy, najlepszą metodą są francuskie pocałunki!). To z tego względu mają tak ogromną moc. Dziwnie to wszystko wygląda w zestawieniu z kryształami Hundred wyglądającymi niemal identycznie jak rdzenie Savage. Dobre fundamenty pod ewentualną traumę bohaterów. W pewnym momencie tej dyskusji nastrój robi się romantyczny, parka zaczyna się całować, ale jak to zwykle bywa, dobrze zapowiadający się wieczór przerywa Claire. Bohater, odskakując od Emilii, upada na nią tak, że łapie ją za biust i całuje. Kolejny „pierwszy raz” przewodniczącej został zabrany przez Hayato, ale nie wygląda na szczególnie złą z tego powodu… Trójkącik, maybe?

Uff, to były trudne trzy odcinki. Ilość głupoty i bezsensu przekroczyła wszystkie limity, a próba ratowania tego żałosnego anime fanserwisem, jeszcze bardziej podkreśliła obraz nędzy i rozpaczy. Polecam rzucić, a odcinki potraktować napalmem. Szkoda czasu, szkoda nerwów. Są serie znacznie bardziej wartościowe, godne poświęcenia im cennego czasu.

Leave a comment for: "Hundred – odcinek 3"

Tag Cloud