Kenka Banchou Otome: Girl Beats Boys – odcinek 3

Oczy, które nie zaznały yakisoby pełnej miłości.

Tak szybko!? Trzy odcinki minęły niemal, jakby ich wcale nie było. Można nawet uznać, że niemal dokładnie, jakby ich nie było…

Legendarnie niebezpieczne japońskie ulice.

Ten ostatni zaczyna się mocno. Banda gburów – loluś i dwa szkice, męczy mangowe niebożę na chodniku, gdy na scenę wkracza dziewczę… Będą się tłuc! A tu zamiast napisy początkowe! Ledwo się kończą, wtem pojawia się nowy zawodnik – Takayuki Komparu (ten, któremu nie zależało w pierwszym odcinku). Będą się tłuc! A tu zamiast kolejna porcja napisów początkowych! Nie dość, że to błyskotliwa reżyseria, to jeszcze ujawnia przesłanie pacyfistyczne, brawo.

Reszta odcinka jest podobnie zaskakująca. Dziewczę powinno się bić z Komparu. Powinno się z nim bić, żeby go pobić (logiczne), jednak Komparu nie zależy. Zależy mu natomiast na pysznej yakisobie, serwowanej swoim mini-klonom.

Patrząc od lewej: Komparu, Lil’Komparu1, Lil’Komparu2, Lil’Komparu3, Lil’Komparu4.

Komparu należy pobić, bo takie są zasady darwinowskiej rywalizacji, dokładnie wytłumaczone przez Totomaru. (Wspomagawczo na ekranie pojawia się plansza ze schematem.) Ciąg niespodzianek zdaje się nie mieć końca, bowiem dowiadujemy się, że szkołą rządzi starszy brat dziewczęcia, o którym nikt jej jakoś nie poinformował. To ciekawe tym bardziej, że dziewczę bodaj miało przejąć władzę nad szkołą na potrzeby yakuzy. Taka wersja panowała w poprzednim odcinku, całe dziesięć minut temu, ale skoro braciszek rządzi, to kontrola jest już przejęta? Jakby?

„Jeśli drugie pochodne mieszane funkcji wielu zmiennych istnieją i są ciągłe w danym punkcie, to są w nim również sobie równe”.

Taki nadmiar myślenia świadczy o tym, że dość już kontaktu z Kenka Banchou Otome. Seans kolejnych odcinków tylko zniszczyłby piękno i prostotę obcowania z trzema pierwszymi.

Yakisoba.

Ugotuj porcję makaronu soba. Na mocnym ogniu (najlepiej w woku) podsmaż na oleju sezamowym posiekaną kapustę pekińską, cebulę oraz marchew. Dodaj trochę startego imbiru, podsmaż i wrzuć makaron. Polej całość sosem sojowym z dodatkiem sosu chilli, podsmażaj jeszcze chwilę. Po wyłączeniu ognia na makaron wbij jajko i poczekaj, aż białko się zetnie. Smacznego!

Comments on: "Kenka Banchou Otome: Girl Beats Boys – odcinek 3" (1)

  1. Opis przedostatniego obrazka – majstersztyk. Aż się za przeproszeniem poplułem ;-).

Leave a comment for: "Kenka Banchou Otome: Girl Beats Boys – odcinek 3"

Tag Cloud