Hajimete no Gal – odcinek 2

Plan się powiódł, choć nie miał prawa, i w końcówce poprzedniego odcinka Junichi i Yukana zostali parą. W tym momencie każdy facet, który nie uważa się za samca alfa, zadaje sobie pytanie, co taka dziewczyna widzi w takim facecie jak ja. To pytanie nie omija również głównego bohatera. Jego rozmyślania przerywa spotkanie z kolegami (tymi, co pretendują do zostania wiecznymi prawiczkami), którzy w pierwszej chwili czują się winni, że wkopali kolegę w to całe „błaganie o chodzenie”. Cała jednak ich skrucha znika bez śladu, kiedy chłopak dostaje niespodziewaną fotkę od swojej ładniejszej połówki.

Koniec końców cała czwórka po bardzo błyskotliwej drodze rozumowania dochodzi do wniosku, że najszybszym sposobem na posunięcie szeroko zakrojonej akcji utraty dziewictwa przez kolegę do przodu jest zaproszenie gyaru na karaoke. Łatwiej powiedzieć niż zrobić, szczególnie że w klasie Yukana informuje wszystkich obecnych, że od wczoraj chodzi z Yunichim. Szczęście chłopaka polega na tym, że jest ona najbardziej konkretną dziewczyną na jaką mógł trafić, i to ona zaprasza na karaoke jego. Nie muszę dodawać, że Junichi spodziewa się po tym zaproszeniu nieco więcej niż powinien.

W wyniku komicznej burzy mózgów z udziałem czterech składowych jego osobowości (to trzeba zobaczyć) chłopak postanawia, że złoży na ustach wybranki „pełen pasji pocałunek”. Dziewczyna jednak w mistrzowsko przezabawny sposób rozgrywa tę sytuację, chociaż później wyraźnie widać, że traktuje to wszystko bardzo poważnie pomimo dość swobodnego zachowania. Niestety przyglądająca się z ukrycia wychodzącej z klubu parze Ranko zwiastuje kolejną porcję kłopotów dla głównego bohatera.

To anime jest bezbłędne, tak jak rewelacyjna jest manga, na bazie której powstało, mimo że twórcy trochę kombinują, co widać po zbyt wczesnym wprowadzeniu Nene i Yui. Mam jednak nadzieję, że radosna twórczość scenarzystów nie posunie się zbyt daleko. Yukana i Junichi kradną to show – w niej najbardziej podobają mi się momenty, kiedy pokazuje delikatne i uczuciowe wnętrze. Poza tym w genialny sposób potrafi się droczyć i umie idealnie zapanować nad buzującymi hormonami chłopaka. On na razie nie bardzo wie, co ma ze sobą zrobić, nie wie, co ona planuje, nie ma przy okazji żadnego doświadczenia z kobietami, więc porusza się jak dziecko we mgle. Strona audiowizualna nadal nie zachwyca, ale dziewczyny prezentują się ślicznie. Jest też trochę fanserwisu, ale wykorzystywany jest on w celu rozśmieszenia widza, więc nie powinien nikogo od tej produkcji odrzucić. Nie spodziewam się rewolucji w odcinku trzecim (o ile twórcy anime nie dołożą za wiele od siebie), więc już teraz gorąco polecam oglądanie.

Leave a comment for: "Hajimete no Gal – odcinek 2"

Tag Cloud