Long Riders – odcinek 2

horriblesubs-long-riders-02-720p-mkv_snapshot_04-33_2016-10-16_15-07-49

W pierwszej połowie drugiego odcinka dziewczęta wybrały się razem do sklepu rowerowego, który wcześniej odstraszył Ami wysokimi cenami. Okazało się, że ma on w ofercie także tańszy asortyment, więc właściwie wszystko zależy od tego, czego oczekuje klient. Nie zmienia to oczywiście faktu, że jazda na rowerze nie należy do najtańszych hobby, zwłaszcza że na samym posiadaniu roweru się nie kończy. Przy dłuższych trasach przydaje się także dodatkowe wyposażenie, typu kask (najważniejsza rzecz, cieszy mnie więc, że to o niego zadbała Ami na początku), rękawiczki, mocniejsze oświetlenie i tym podobne.

horriblesubs-long-riders-02-720p-mkv_snapshot_10-07_2016-10-16_15-10-25Dalsza część przedstawia natomiast pierwszą wspólną wycieczkę rowerową czwórki bohaterek. Ami wraz z Aoi docierają na miejsce pociągiem. Co ciekawe, dziewczyny zdecydowały się przewieźć rowery w pokrowcach, nie zaś korzystając z wieszaków czy stojaków (no dobra, pewnie ich w pociągu nie było). Co prawda pokrowce wyraźnie były bez pianki, w końcu udało im się je potem złożyć, ale to i tak nie jest leciutka i poręczna rzecz, na dodatek żadna z nich nie miała przy rowerze bardziej pakownej sakwy (że nie wspomnę o tym, iż Aoi to praktycznie żadnej sakwy nie posiadała, co widać w późniejszych scenach). Z jednej strony są to faktycznie tylko szczegóły i zwracanie na nie uwagę to z mojej strony zwykłe czepianie się, ale jakoś nie potrafię przejść obok nich obojętnie. Jak każda seria z rodzaju tych o słodkich dziewczętach, tak i ta w dużej mierze upraszcza pewne sprawy, bo też i nie realistyczne ujęcie jest tu ważne, a ogólnie rzecz biorąc – przyjemny klimat. Rzecz w tym, że tego jakoś nie mogę tu załapać…

horriblesubs-long-riders-02-720p-mkv_snapshot_09-38_2016-10-16_15-10-06 horriblesubs-long-riders-02-720p-mkv_snapshot_09-32_2016-10-16_15-09-47

Być może postawiłam serii zbyt wysokie wymagania, ale na razie kompletnie mnie ona nie wciągnęła. Jasne, bohaterki zamiast zajadać się ciastkami, sporo jeżdżą na rowerach i to mi się bardzo podoba. Wycieczka w tym odcinku została przedstawiona całkiem zgrabnie. Trasa liczyła 55 km, ale zważywszy na to, że dziewczyny zrobiły sobie dłuższą przerwę na obiad, nie była to odległość niemożliwa do przejechania. Zresztą Ami i tak mocno się zmęczyła, miała problemy z wyjazdem na wzgórze, bolał ją tyłek, a do tego wyraźnie się spociła (następnego dnia zaś nie mogła w ogóle wstać z łóżka z powodu bólu mięśni). Są to niewątpliwie zalety, za które należy Long Riders pochwalić – nie ukrywam, że spodziewałam się mniejszej dozy realizmu w tej serii.

horriblesubs-long-riders-02-720p-mkv_snapshot_10-52_2016-10-16_15-10-59 horriblesubs-long-riders-02-720p-mkv_snapshot_11-44_2016-10-16_15-11-17

Po stronie minusów wypada mi wszakże wymienić same bohaterki. Jak na razie wszystkie zaprezentowały się strasznie bezpłciowo i zwyczajnie nudnie. Niby nie obdarzono żadnej z nich irytującymi cechami i nawet Ami, jako głupiutka ale wesoła nastolatka, która dopiero szuka swojej pasji w życiu, wypada znośnie. Najlepiej na razie prezentuje się chyba Hinako (blondynka, jakby to komuś ułatwiło rozeznanie) ze swoimi demonicznymi uśmieszkami (obowiązkowo widać u niej, charakterystyczny dla tego schematu, kiełek) i chęcią do lekkich drwin z mniej doświadczonej rowerzystki, ale i tak daleko jej do postaci w rodzaju Onsy z Bakuon!!, że nie wspomnę o Teru z Sansha Sanyou. Aoi (czarne włosy) prezentuje typ dobrej przyjaciółki, która w każdej chwili służy pomocą, tudzież dobrą radą. Najmniej na razie wiadomo o Yayoi (fioletowy kolor włosów), ta bowiem prawie się nie odzywa. Jej znakiem rozpoznawczym będą z pewnością wiecznie zamknięte oczy oraz znane m.in. fanom Arii charakterystyczne „ara ara”. Pojawić ma się jeszcze jedna bohaterka i nie ukrywam, że wiążę z nią spore nadzieję, aczkolwiek nie spodziewam się cudów.

horriblesubs-long-riders-02-720p-mkv_snapshot_17-47_2016-10-16_15-53-03Najgorsza w tym wszystkim jest jednak grafika. Paskudnie krzywe to wszystko, animacja komputerowa, zastosowana podczas jazdy kłuje w oczy, zaś projekty postaci… brrrr… no delikatnie rzecz ujmując, wyszły okropnie. Deformacje są tu na porządku dziennym i nie mówię tylko o drugim planie. Przykładowo – Ami w niektórych momentach najprawdopodobniej cierpi na wodogłowie. Oberwało się również rowerom, które w wielu ujęciach wyglądają jak sprzęt składany przez ośmiolatka w piwnicy.

horriblesubs-long-riders-02-720p-mkv_snapshot_12-12_2016-10-16_15-11-36 horriblesubs-long-riders-02-720p-mkv_snapshot_06-56_2016-10-16_15-09-04

Nie zrozumcie mnie źle – nie ogląda się tego tragicznie i fani słodkich dziewczynek powinni być usatysfakcjonowani. Również osoby interesujące się rowerami (bądź chociażby od czasu do czasu jeżdżące na dwóch kółkach) powinny tu znaleźć coś dla siebie. Jednocześnie na razie nie pokazano nam niczego, co w jakiś sposób wyróżniłoby ten tytuł spośród masy innych mu podobnych. Może seria się jeszcze rozkręci, ale jak na razie nie widzę tu potencjału na coś lepszego.

Comments on: "Long Riders – odcinek 2" (3)

  1. W Polsce przepisy pozwalają na przewóz rowerów, za dodatkowa opłatą. Jak niema wieszaków na rowery, to trzeba zapytać konduktora gdzie można ustawić. Nie raz już tak robiłem. Czasem się okazywało, że pociąg niby przystosowany do przewozu rowerów, a wagony były tylko ciasne dwupiętrowe. Wiem jak w u nas, ale może w Japonii jest wymóg by przewozić rowery w formie podręcznego bagażu, stad specjalne pokrowce. Co do sakwy od Aoi też wydało mi się to dziwne, ten pokrowiec nie jest lekki ( 2.5kg) i mały. Może zostawiła go w skrytce na dworcu, tylko jeśli tak to poco Ami taszczyła swój ze sobą. Co do samego anime, to też to słabo widzę. Postacie takie trochę płaskie, animacja słabiutka jedynie można czasem zobaczyć ciekawe ujęcia. Jakbym, nie był fanem pedałującym, to tu nie znalazł bym niczego do oglądania. Zdrawiam.

    • Hehe, wiem, wiem, bo też nieraz zdarzyło mi się przewozić rower. Aczkolwiek było to jeszcze za starych złych czasów, kiedy o wieszakach na rower można było pomarzyć, a nawet osobny przedział bywał nieraz cudem. Orientuję się jak teraz jest, ale wstyd się przyznać, że nie jestem pewna, czy wiedziałabym jak przypiąć rower na wieszak. xd W każdym razie chyba nigdy nie zdarzyło mi się zobaczyć w pociągu nikogo z rowerem w pokrowcu (choć o takiej możliwości też się orientuję). Myślałam w każdym razie, że skoro Japonia to ekhm… bardziej cywilizowany kraj… no dobra – kraj posiadający po prostu lepszy transport publiczny, to pokażą mi tutaj jednak te rowery na wieszakach. Aż sobie z tego wszystkiego poczytałam jak to wygląda i wychodzi, że faktycznie muszą być one poskładane i zapakowane w torbę. o.O

  2. Byłam jakiś czas temu w Japonii i na każdej stacji metra i kolejowej w jakiej byłam, kazali chować rowery do pokrowców (na tablicach wyglądało to jakby wkładało się je do walizki).

Leave a comment for: "Long Riders – odcinek 2"

Tag Cloud