Iwa Kakeru! -Sport Climbing Girls- – odcinek 3

Skoro pierwsze zawody Konomi ma już za sobą, to może zacząć trening ogólny w celu wzmocnienia mięśni i wyrobienia kondycji… Że co, że to się powinno robić w odwrotnej kolejności? Detale. W związku z tym koleżanki – przypominam, uprawiające tę dyscyplinę od lat i odnoszące sukcesy sportowe – każą jej od razu wykonywać tak intensywne ćwiczenia dla zaawansowanych, jakie same robią. Że co, to się powinno skończyć natychmiast ciężką kontuzją, a z pewnością nie dałoby zamierzonych rezultatów? Mniejsza o to. Jednak nie samym bieganiem i pompkami człowiek żyje. Nic nie zastąpi praktyki, dziewczęta wybierają się więc na wspinaczkę skałkową, która dla Konomi jest całkowitą nowością. Że co, wspinanie się w skałkach wymaga w cywilizowanych krajach przejścia jakiegoś kursu oraz używania asekuracji? Przesądy światło ćmiące.

Trzeci odcinek w zasadzie porzuca już udawanie. Tym razem nie da się nie zauważyć ilości ujęć o charakterze czysto fanserwiśnym, zaś cały wątek „sportowy” nie ma służyć (mimo stosownej ilości żargonu i wątpliwych pseudowyjaśnień) przybliżeniu dyscypliny sportowej i zachęceniu do niej. Jego celem jest po prostu zapewnienie szkieletu dla kiepskich zagrywek dramatycznych i taniego grania na emocjach, związanych z pokonywaniem przez bohaterki sportowych przeciwności losu. Zapowiedź kolejnego przynosi już zdaje się nowe zawody (a może jakieś spotkanie towarzyskie, na jedno wychodzi), zapewne w dalszym ciągu skrajnie frustrujące dla bohaterki oraz powodujące przewracanie oczami u każdego widza, któremu wypięte krągłości zawodniczek nie zdołają przesłonić idiotyzmów fabuły.

Pod względem wizualnym nic się nie zmienia i raczej już nie zmieni. Zdarzają się poszczególne animowane sekwencje, ale ogólnie na ile to możliwe, cała wspinaczka pokazywana jest jako seria zatrzymanych ujęć z panelowaniem i zbliżeniami symulującymi ruch. Tła są całkowicie pozbawione statystów i szczegółów. Więcej wagi przywiązuje się do mimiki bohaterek, ale nawet tutaj powiedziałabym, że mogłoby być lepiej. Zauważyłam też w co najmniej kilku ujęciach, że ich względna wysokość i rozmiary biustu mocno się zmieniają zależnie od sceny (i nie da się tego tłumaczyć stanikami sportowymi).

Jedynym, co w moim przypadku pozostaje po seansie Iwa Kakeru! jest chęć sięgnięcia po jakąś serię, w której bohaterowie prezentują odpowiedzialne i rozsądne podejście do uprawianego sportu. Na przykład Grand Blue. I nie, ja w tym momencie naprawdę nie żartuję.

Leave a comment for: "Iwa Kakeru! -Sport Climbing Girls- – odcinek 3"

Tag Cloud