Bishounen Tanteidan – odcinek 3

Mayumi i Manabu zostają porwani przez tajemniczą kobietę, która wcześniej wydawała się ich wybawicielką. Rei, bo tak ma na imię, przewodzi grupie o nazwie Twenties, od dawna obserwującej Doujimę jako jedynego świadka zniszczenia wojskowego satelity sprzed dziesięciu lat. Tylko ona mogła to zobaczyć ze względu na wyjątkowe oczy pozwalające jej widzieć nawet przez ściany. Gdy już się wydaje, że bohaterowie są na straconej pozycji, Soutouin wygłasza czwartą zasadę Klubu Detektywów – bądź drużyną. Wkrótce do limuzyny, która wiezie Mayumi i Manabu, wsiada Hyouta i przekazuje informację o porwaniu przez klub kilku ludzi Rei. Na wymianę zakładników umawiają się w szkole.

Wiedząc o świetnym wzroku Mayumi, Rei chce ją wykorzystać do wypatrzenia ewentualnych pułapek. Dziewczyna nie dostrzega jednak niczego podejrzanego i w czwórkę (Soutouin niesie na plecach zmęczonego ściganiem rowerem limuzyny Hyoutę) wychodzą na dach szkoły, gdzie wita ich helikopter i policja. Grupa Twenties zostaje zgarnięta, a klub może świętować kolejną rozwiązaną sprawę.

Rei długo na zabawia w więzieniu – ucieka i spotyka się z Mayumi, aby przekazać dziewczynie wiadomość od przełożonych: jeśli przestanie interesować się tym, co widziała dziesięć lat temu, pomogą jej w planowaniu przyszłości. Bohaterka odmawia, a kobieta odchodzi. Na spotkaniu z chłopakami wychodzi na jaw, że Manabu uczęszcza jeszcze do podstawówki. Mimo wątpliwości członków klubu i tego, że Doujima chłopcem nie jest, Sotouin zgadza się przyjąć nowego członka. Tym samym przygoda Mayumi z Klubem Pięknych Detektywów rozpoczyna się na dobre.

Trzeci odcinek Bishounen Tanteidan nie zmęczył mnie jak poprzedni, ale też nie przekonał do serii. Swojego zdania nie zmieniam – seria jest ciężka, przegadana, zbyt wymuskana i ogólnie panuje w niej przerost formy nad treścią. Ładni chłopcy i całkiem ogarnięta główna bohaterka nie ratują seansu. Jedynie z nudów i by zobaczyć, w jakim kierunku pójdzie dalsza akcja – czy wątek oczu Mayumi będzie kontynuowany, czy pojawi się motyw „sprawy tygodnia”, czy jedno i drugie – zerknę na kolejne odcinki. Nie przestrzegam jednak innych przed sprawdzeniem anime. Patrząc na popularność innych tytułów tego reżysera oraz autora mangi, łatwo zauważyć, że nie brakuje osób, którzy ich dzieła lubią, zatem docenią też i nową produkcję. Ja fanką nie zostałam i raczej nie zostanę.

Leave a comment for: "Bishounen Tanteidan – odcinek 3"