Fate/Stay Night Unlimited Blade Works TV – odcinek 1 i 2

snapshot_41.27_[2014.10.16_21.33.35]

Rin, głowa rodziny Tohsaka, przygotowuje się do przywołania swojego sługi, by wziąć udział w następnej Wojnie o Świętego Graala. Z dwóch pozostałych możliwości, stara się przyzwać najsilniejszego sługę klasy Saber. Z powodu niemałego stresu, pecha i prostej pomyłki w kwestii doboru momentu, przyzywa sługę Archera. Początkowo niezbyt zadowolona, w krótkim czasie przekonuje się o jego sile podczas potyczki z Lancerem mającym miejsce na terenie szkoły.

Ten początkowo nic nie znaczący pojedynek szybko przeradza się w tragedię innego ucznia, Shiro Emiyi. Chłopak, który jest lokalną złotą rączką i pożytecznym idiotą wrabianym w odwalanie roboty innych, zdaje się nie przejmować swoim losem i z myślą o zostaniu bohaterem, dzielnie wykonuje zrzucane na niego obowiązki. Pech chciał, że po jednej z takich prac zauważył pojedynek Archera i Sabera, co postawiło go w sytuacji niewygodnego świadka i podpisało na niego wyrok śmierci.. Pomimo pomocy udzielonej Shiro przez Rin, Lancer wrócił dokończyć „sprzątanie” w domu chłopaka. Kolejny raz los płata mu jednak figla – całkowicie przypadkowo Shiro przywołuje sługę Sabera, któremu udaje się pokonać napastnika.

Ten standardowy wstęp do Fate/Stay Night Unlimited Blade Works znają wszyscy fani cyklu. Mamy tutaj do czynienia z alternatywną wersją wydarzeń pokazanych w filmie kinowym pod tym samym tytułem, a różnice zauważalne są już na samym początku. Więcej czasu antenowego daje możliwość ukazania wielu szczegółów, które w filmie zostały po prostu pominięte. Warto wspomnieć, że jest to drugi ze scenariuszy gry Visual Novel pod tytułem Fate/Stay Night, pierwszy doczekał się ekranizacji jako serial animowany Fate/Stay Night z roku 2006, a trzeci, Heaven’s Feel wkrótce ujrzy światło dzienne jako film kinowy.

Oprawa wizualna przypomina bardzo to, co mogliśmy zobaczyć w obydwu seriach Fate/Zero. Na pierwszy rzut oka mamy tutaj dobrą animację, szczegółowe tła i dobrze narysowane postaci, jednakże autorzy starają się ograniczać dynamiczną akcję do minimum, a reszta jest bardzo statyczna. Bardzo często pojawiają się sceny, gdzie mrok całkowicie zakrywa znaczą część tła, co również może świadczyć o próbie cięcia kosztów.

Jak zwykle pozytywnie wypada aspekt muzyczny. Oprócz bogatego repertuaru dźwięku i muzyki w tle, dobrze oddającej nastrój anime, dostajemy dobrą czołówkę i ending. Odcinki otwierać będzie utwór „Ideal White” w wykonaniu Ayano Mashiro, a zamykać „believe” Kalafiny, znanej już z wcześniejszych utworów cyklu: Fate/Stay Night i Fate/Zero. Bardzo prawdopodobne jest, że w ciągu emisji serii pojawią się nowe utwory oraz że wzbogacony zostanie soundtrack serii ogólnie.

Pozostaje czekać na kolejne odcinki i rozwój akcji. Wszyscy, którzy nie mają dość Shiro i spółki, zapewne dostaną solidną porcję dobrej rozrywki umilającej jesienne i zimowe wieczory.

Leave a comment for: "Fate/Stay Night Unlimited Blade Works TV – odcinek 1 i 2"

Tag Cloud