Cheer Danshi!! – odcinek 1

[Ohys-Raws] Cheer Danshi!! - 01 (MX 1280x720 x264 AAC)[(025401)2016-07-07-13-33-41]

Haruki Bandou, student pierwszego roku, pochodzi z rodziny silnie związanej z judo, która prowadzi znane w okolicy dojo. Nic więc dziwnego, że on i jego starsza siostra od dziecka ćwiczeni byli w tej właśnie sztuce walki. O ile jednak siostra Haru odnosi w niej spore sukcesy, o tyle chłopak z powodu niedawnej kontuzji ramienia musiał wycofać się z czynnego udziału w treningach i zawodach. Fakt ten zresztą okazuje się mu poniekąd na rękę, gdyż od zawsze czuł, że nie posiada szczególnych uzdolnień, kontuzja zaś stała się dobrym pretekstem do rezygnacji z dalszych ćwiczeń. Po uwolnieniu się od ciążących na nim zobowiązań, Haru ma wolną rękę w podjęciu decyzji o swojej przyszłości. Jednak po tylu latach poświęconych judo trudno tak od razu znaleźć sobie nową pasję. Od czego są jednak przyjaciele? Zwłaszcza tacy, jak Kazuma Hashimoto, którego Haru zna od czasów podstawówki.

Kazu, podobnie jak nasz bohater, przez lata trenował judo, tak naprawdę jednak robił to, by spędzać więcej czasu z przyjacielem i chociaż odnosił pewne sukcesy w turniejach, nie pałał nigdy wielką miłością do tego sportu. Osierocony przez rodziców, marzył, by zająć się tym, co było ich pasją – czirlidingiem. Rezygnacja obu chłopaków z udziału w zajęciach klubu judo staje się idealnym momentem, by powołać do życia klub dopingujący. Marzeniem Kazumy jest stworzenie drużyny złożonej wyłącznie z męskich czirliderów.

Ten nietypowy (a może nawet i dziwaczny) pomysł spotyka się ze sprzeciwem ze strony Haru. Gdy jednak Kazu zabiera go na pokaz czirliderski na żywo, chłopak, który wedle słów swojej siostry, a także i przyjaciela, ma naturalny dar do motywującego dopingowania, powoli zaczyna przekonywać się do idei nowego klubu. Zwłaszcza że szybko udaje się znaleźć kolejnego potencjalnego członka, niejakiego Wataru Mizoguchiego, który (i proszę mi nawet nie mówić, że to przypadek) wyglądem i zachowaniem do złudzenia przypomina Reia Ryuugazakiego z Free!.

Zresztą przez cały seans nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że mam do czynienia z serią, która aspiruje do miana następcy anime o pływających chłopcach z KyoAni. Mamy głównego bohatera (który – czyżby „przypadkowo”? – ma na imię Haru), chłopaka nieco wycofanego i spokojnego, który nie za bardzo ma pomysł na dorosłe życie. Mamy również jego niezwykle kochanego i troskliwego najlepszego przyjaciela z dzieciństwa. Decydują się oni na założenie klubu poświęconego dość nietypowej dyscyplinie sportowej, po to, by biegać i prężyć swoje młodzieńcze ciała w strojach, jakie w anime zazwyczaj kojarzą się z dziewczynami. Trudno powiedzieć, ile w tym wszystkim będzie faktycznych treningów i sportu, a ile okruchów życia – mam jednak wrażenie, że i pod tym względem Cheer Danshi!! bliżej będzie do Free!, aniżeli do serii takich jak Haikyuu!! czy Daiya no Ace.

TYm, z czym na pewno seria nie podskoczy do poziomu cukiereczka z KyoAni, będzie grafika. Projekty postaci są bardzo ładne, to trzeba przyznać na pewno. Niestety animacja sama w sobie prezentuje się mocno statycznie. Ale jestem gotowa na pewne poświęcenia w sferze scenek z życia obyczajowego, jeśli w zamian studio będzie nam w stanie zaoferować ładne ujęcia akrobacji sportowych. Te zaprezentowane w pierwszym odcinku wypadają całkiem dobrze, więc na razie jestem dobrej myśli.

Wszystko wskazuje na to, że rozpoczynamy przygodę z sympatyczną i wdzięczną serią okruszkową o lekkim zabarwieniu sportowym – jeśli zostanie przyprawiona szczyptą humoru i odrobiną wzruszeń, jest szansa, że powstanie z tego naprawdę udana obyczajówka… jakkolwiek dziwna nie wydawałaby nam się idea męskich czirliderek…

Comments on: "Cheer Danshi!! – odcinek 1" (7)

  1. tamakara said:

    Lin, to co uprawiasz przy tej zajawce to reaching.
    Skoro już porównujesz Cheer boys do jakiś wcześniejszych dzieuł, to wskazywanie na Free jest słabe. Free może sobie być kamieniem miliowym w dziedzinie fanserwisu, ale na pewno nie w dziedzinie opowieści o chłopcach robiących coś, co zwykle robią dziewczynki. Raczej obie produkcje nawiązują do water boys, a water boys powstało w 2003… No i jest jeszcze tumbling i pewnie coś jeszcze, co mi akurat z głowy wyleciało.
    I czy naprawdę każde imię zawierające „haru” ma zostać wpisane na jakiś indeks, bo się kojarzy? … tst tst

    • Ojj, ależ wierz mi, że nie miałam najmniejszej intencji uprawiania reachingu czy żadnych tego typu cudów :) Bardziej pisałam o swoich własnych odczuciach – mnie się to skojarzyło z „Free” i nawet, jeśli nie ma to podstaw w szeroko zakrojonej analizie gatunku, to takie są właśnie moje odczucia i o nich piszę. A tego Haru to tak raczej z przumrużeniem oka przywołałam – może nie było tego widać, bo w zajawkach nie używamy emotków, ale wierz mi, że to wszystko było raczej porównanie na wesoło, wynikające z moich bardzo subiektywnych odczuć. Nie miałam żadnego zamiaru robić tutaj solidnej analizy gatunkowej ;)

      • tamakara said:

        Lin – moje tst tst na końcu miało sugerować, że też piszę to nie na 100% poważnie, chociaż przyznaję, że porównywanie każdej nowej niestandardowej sportówki do free… sama rozumiesz ;p

        • Jasne, że nie każdej – no ale kiedy dostaję od twórców „Cheer Danshi” takie oto ujęcie, to nawet jeśli faktycznie jest ono przypadkowe, to już naprawdę nic nie poradzę, że siłą rzeczy moje myśli płyną prosto ku „Free” :P

    • Easnadh said:

      Tamakara, biorąc pod uwagę całe twoje fujoshienie i fangirlsowanie na Tanuku (które zaczyna mnie przerażać i irytować, bo doszukiwanie się, nawet mimowolne i niby tam dla własnej radochy, podtekstów w absolutnie każdym anime, które ma więcej niż jednego chłopa, przypomina mi trochę piszczące yaoistki w przedziale 13-15 lat, a myślę, że jesteś jednak trochę starsza i dojrzalsza), akurat jesteś ostatnią osobą, którą podejrzewałabym o przyczepienie do luźnych skojarzeń i pisanych pół żartem wrażeń. Chyba za bardzo serio do tego podchodzisz.

      Chociaż fakt, „Cheer Danshi!!” bardziej przypominało mi „Tumbling”, a nie „Free!”, no ale „Tumbling” to nie było anime…

      • tamakara said:

        Oho, przyszedł tanukowy sędzia pokoju, który zawsze dla każdego jest miły i w ogóle go sarkazm w komentarzach nie ponosi, np. pod Orange ostatnio, ale innym jest gotów usłużnie wskazać drzazgę w oku…. Jestem zażenowana.

        Easnadh droga
        1. A może ja też to pisałam pół żartem?
        2. Pod każdym anime? Ojej, Days to teraz każde anime? Bo chyba nie o Handę… Sugerujesz mi, że tanuki to nie miejsce na fazę? Dobrze, zapamiętam sobie. A może w ogóle nie powinnam nic pisać i się wynieść, bo psuję powietrze? Pamiętam, że moje recenzje są strasznie krzywdzące dla anime… Chcesz przejąć moje rezerwacje? Na pewno napiszesz je lepiej i z odpowiednim szacunkiem bez żadnych gierek słownych.
        3. Tumbling to również manga. Taaaak, nie trzeba jej znać. W ogóle nikt nie musi nic wiedzieć, to żadna klasówka.
        4. Lin doskonale „wybroniła się” sama, po kiego grzyba się wtrącasz? Koniecznie trzeba wcisnąć swoje trzy grosze do cudzej dyskusji? I to jak? Z prywatą wyjechać? Myślisz, że taką próbą „utemperowania” mnie osiągniesz coś poza wywołaniem burzy? A może właśnie o to Ci chodzi? :/ Jakoś strasznie Ci od jakiegoś czasu przeszkadzam.

    • Odkrywca said:

      „ale na pewno nie w dziedzinie opowieści o chłopcach robiących coś, co zwykle robią dziewczynki.”
      Przepraszam ale cheerleadingiem zaczęli się najpierw zajmować mężczyźni na koniec XIX wieku a kobiety pojawiły się dopiero w latach 20 XX wieku więc cheerleading jest u swoich podstaw męskim zajęciem.

Leave a comment for: "Cheer Danshi!! – odcinek 1"

Tag Cloud